Przy takich remontach najbardziej lubię moment, kiedy wreszcie widać efekt końcowy i można porównać go z tym, jak wyglądało wszystko na początku. Tutaj szczególnie podoba mi się, że całość nie wygląda na zrobioną wyłącznie „pod pokaz”, tylko sprawia wrażenie miejsca, z którego naprawdę będzie się dobrze korzystało na co dzień. No i dobrze, że pokazujesz zdjęcia z kolejnych etapów — bez nich trudno byłoby docenić, ile pracy musiało pójść w tę zmianę.
Obserwowaliśmy cały proces od samego początku, od pierwszego wyciętego drzewa. Byliśmy systematycznie w ramach spaceru i widzieliśmy jak zmienia się miejsce, które przez lata było nieużytkiem, porośniętym chaszczami. Teraz to super osiedle, z całym zapleczem i dużym węzłem komunikacyjnym. Mnóstwo pracy i świetny efekt! Pokazywaliśmy kolejne etapy właśnie po to, żeby było porównanie tego co było z tym co jest. Jesteś wnikliwym obserwatorem. Dziękuję!
Podoba mi się, że w dzisiejszych czasach przy pracach wykończeniowych nie zapominają o zieleni. Pięknie zaprojektowane, wygodne miejsce dla mieszkańców osiedla. Ja, kiedy wprowadziłam się na nowe osiedle wybudowane w latach późnych siedemdziesiątych to wszędzie leżały porzucone płyty betonowe z wystającymi drutami zbrojeniowymi, nie było zadnych chodników i do szkoły wychodziło się w deszczowe dni z workami nylonowymi nałożonymi na buty:):):) Czasy się zmieniają i to na lepsze też, jak widać!
Dziś by nie przeszło, ale też to pamietam:)) Budowę obserwowaliśmy od początku i trzeba przyznać, że zadbano o wszystko, a po ogromnym bałaganie nie ma śladu. Wszystko jest wysprzątane i zagospodarowane. Pozdrawiam cieplutko!
Lindas imagenes. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńGliwice zyskały kolejne świetnie wykonane miejsce — dobra robota! 😊
OdpowiedzUsuńKawał dobrej roboty!
UsuńFajne osiedle z całym zapleczem, a były zarośla i chwasty. Widzieliśmy każdy etap tej przemiany:)
Taki mały cud:))
Przy takich remontach najbardziej lubię moment, kiedy wreszcie widać efekt końcowy i można porównać go z tym, jak wyglądało wszystko na początku. Tutaj szczególnie podoba mi się, że całość nie wygląda na zrobioną wyłącznie „pod pokaz”, tylko sprawia wrażenie miejsca, z którego naprawdę będzie się dobrze korzystało na co dzień. No i dobrze, że pokazujesz zdjęcia z kolejnych etapów — bez nich trudno byłoby docenić, ile pracy musiało pójść w tę zmianę.
OdpowiedzUsuńObserwowaliśmy cały proces od samego początku, od pierwszego wyciętego drzewa. Byliśmy systematycznie w ramach spaceru i widzieliśmy jak zmienia się miejsce, które przez lata było nieużytkiem, porośniętym chaszczami.
UsuńTeraz to super osiedle, z całym zapleczem i dużym węzłem komunikacyjnym.
Mnóstwo pracy i świetny efekt!
Pokazywaliśmy kolejne etapy właśnie po to, żeby było porównanie tego co było z tym co jest.
Jesteś wnikliwym obserwatorem. Dziękuję!
Podoba mi się, że w dzisiejszych czasach przy pracach wykończeniowych nie zapominają o zieleni. Pięknie zaprojektowane, wygodne miejsce dla mieszkańców osiedla. Ja, kiedy wprowadziłam się na nowe osiedle wybudowane w latach późnych siedemdziesiątych to wszędzie leżały porzucone płyty betonowe z wystającymi drutami zbrojeniowymi, nie było zadnych chodników i do szkoły wychodziło się w deszczowe dni z workami nylonowymi nałożonymi na buty:):):) Czasy się zmieniają i to na lepsze też, jak widać!
OdpowiedzUsuńDziś by nie przeszło, ale też to pamietam:))
UsuńBudowę obserwowaliśmy od początku i trzeba przyznać, że zadbano o wszystko, a po ogromnym bałaganie nie ma śladu. Wszystko jest wysprzątane i zagospodarowane.
Pozdrawiam cieplutko!